Przyznajcie szczerze: na pewno każdy z Was ma jakąś swoją ulubioną słodycz, którą bardzo ciężko jest Wam sobie odmówić. Ja też mam swoich ulubieńców i niestety nie mogę tu zaliczyć gorzkiej czekolady 90% (żałuję). Sporą sympatią darzę za to tytułowy batonik, a przygotowany przeze mnie deser jest jego luźną, lecz zdrową interpretacją.
niedziela, 4 lutego 2018
piątek, 5 stycznia 2018
Jak jeść tanio i zdrowo? - jadłospis za 10 zł dziennie
Jak myślicie, czy zdrowa dieta musi być droga? Sama nie raz spotkałam się z taką opinią i na pewno jest w tym trochę racji. Zjedzenie na śniadanie bułki z parówką i ketchupem, na obiad odsmażanych krokietów, a na kolację zupki chińskiej będzie przecież znacznie tańsze niż całodzienny pełnowartościowy jadłospis bogaty w witaminy i składniki mineralne. Pytanie czy warto oszczędzać w ten sposób? Na to pytanie odpowiedzcie sobie już sami.
Jakiś czas temu podjęłam się wyzwania, którego wynikiem miało być obalenie mitu, że zdrowa i tania dieta to oksymoron. Narzuciłam sobie limit 10 złotych dziennie na wydatki związane z dietą. W kosztorysie nie brałam pod uwagę produktów, które każdy powinien mieć w kuchni, takich jak: olej rzepakowy, sól, pieprz, inne przyprawy oraz tego co piję. Poniżej wrzucam listę zakupów wraz z cenami oraz mój tygodniowy jadłospis. Muszę jednak uprzedzić, że zamiast pełnowartościowego jadłospisu wyszła mi raczej dieta odchudzająca. Mi ten fakt nie przeszkadzał i nie czułam się głodna. Nie zalecam jednak tego jadłospisu dla osób o dużym zapotrzebowaniu energetycznym, aktywnych fizycznie lub chorych. Poniżej piszę jeszcze o plusach i minusach tego wyzwania. Przeczytacie koniecznie, jeśli sami myślicie, żeby z czego takiego skorzystać!
Jakiś czas temu podjęłam się wyzwania, którego wynikiem miało być obalenie mitu, że zdrowa i tania dieta to oksymoron. Narzuciłam sobie limit 10 złotych dziennie na wydatki związane z dietą. W kosztorysie nie brałam pod uwagę produktów, które każdy powinien mieć w kuchni, takich jak: olej rzepakowy, sól, pieprz, inne przyprawy oraz tego co piję. Poniżej wrzucam listę zakupów wraz z cenami oraz mój tygodniowy jadłospis. Muszę jednak uprzedzić, że zamiast pełnowartościowego jadłospisu wyszła mi raczej dieta odchudzająca. Mi ten fakt nie przeszkadzał i nie czułam się głodna. Nie zalecam jednak tego jadłospisu dla osób o dużym zapotrzebowaniu energetycznym, aktywnych fizycznie lub chorych. Poniżej piszę jeszcze o plusach i minusach tego wyzwania. Przeczytacie koniecznie, jeśli sami myślicie, żeby z czego takiego skorzystać!
środa, 25 października 2017
Jak przygotować zdrową nutellę bez cukru?
Przyznajcie szczerze, któż z was nie jest potajemnym wielbicielem czekoladowo-orzechowego kremu zamkniętego w charakterystycznym słoiczku z białą nakrętką? Prawdopodobnie jednak zdajecie sobie sprawę, że to najpopularniejsze na świecie smarowidło do kanapek pełne jest cukru, oleju palmowego i innego szajsu. Nie jest to rekomendowany przez dietetyków produkt, a już na pewno nie w żywieniu dzieci, jak sugerują to jego reklamy.
A co jeśli powiem, że już nigdy więcej nie będziecie musieli wyrzekać się nutelli? Wystarczy, że sami przygotujecie jej zdrową wersję ;-) To meeega proste, o niebo zdrowsze i o wiele pyszniejsze od oryginału. Ja sama dawno nie byłam tak zadowolona z przygotowanej przeze mnie zdrowej słodkości. Spróbujcie koniecznie!
A co jeśli powiem, że już nigdy więcej nie będziecie musieli wyrzekać się nutelli? Wystarczy, że sami przygotujecie jej zdrową wersję ;-) To meeega proste, o niebo zdrowsze i o wiele pyszniejsze od oryginału. Ja sama dawno nie byłam tak zadowolona z przygotowanej przeze mnie zdrowej słodkości. Spróbujcie koniecznie!
czwartek, 1 czerwca 2017
Letnie koktajle w sam raz na upalne dni!
Przygotowałam dziś dla was przepisy na dwa koktajle, które mogą być wybawieniem w czasie zbliżających się upałów. Propozycje różnią się od siebie, lecz łączy je jedno- są nieziemsko pyszne ;-D
środa, 10 maja 2017
Domowa czekolada w sam raz na majowe chłody
Siedzę w domu, na ramionach mam puchaty kocyk, popijam gorącą herbatę. Powinnam pisać pracę magisterską. Trzeba więc czymś się zająć. I to szybko, zanim wyrzuty sumienia dadzą o sobie znać. W ręce wpada mi katalog Pepco, a w nim stroje kąpielowe, kosze piknikowe, akcesoria grillowe. Zerkam za okno i krzywię się. Trochę z niesmaku, a trochę z bólu gardła, ponieważ, o dziwo, pogoda za oknem nie sprzyja mojemu samopoczuciu. Gdzie ten upał? Gdzie chociażby promień słońca i powiew wiosennego ciepła?
Na szczęście w każdej sytuacji można znaleźć pozytywne strony. W tej dostrzegam jak na razie jedną: z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych dałam sobie całkowite pozwolenie na spożywanie czekolady. Jakoś trzeba się ratować i nieco podnieść stężenie endorfin. Należy jednak myśleć przy tym przyszłościowo (może jednak kiedyś nadejdzie lato i czas na bikini?), dlatego pozwolenie to obejmuje jedynie czekoladę gorzką oraz bezcukrową.
I tak oto, ponarzekawszy już polskim zwyczajem na pogodę, przechodzę do sedna dzisiejszego wpisu- domowej, antydepresyjnej czekolady bez cukru ;-)
Na szczęście w każdej sytuacji można znaleźć pozytywne strony. W tej dostrzegam jak na razie jedną: z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych dałam sobie całkowite pozwolenie na spożywanie czekolady. Jakoś trzeba się ratować i nieco podnieść stężenie endorfin. Należy jednak myśleć przy tym przyszłościowo (może jednak kiedyś nadejdzie lato i czas na bikini?), dlatego pozwolenie to obejmuje jedynie czekoladę gorzką oraz bezcukrową.
I tak oto, ponarzekawszy już polskim zwyczajem na pogodę, przechodzę do sedna dzisiejszego wpisu- domowej, antydepresyjnej czekolady bez cukru ;-)
![]() |
niedziela, 7 maja 2017
Zielony koktajl warzywno-owocowy
Dziś mam dla was przepis na pyszny, intensywnie zielony koktajl warzywno-owocowy. Świetnie sprawdzi się jako przekąska lub dodatek do leniwego weekendowego śniadania. Jest słodziutki, więc powinien zasmakować nawet wrogom zieleniny i pozwolić na przemycenie choć odrobiny warzyw w ich jadłospisie.
niedziela, 23 kwietnia 2017
Jaglana testuje: Batony zbożowe BEZ CUKRU z Biedronki
Jak gdyby nigdy nic witam się z wami po prawie dwóch miesiącach nieobecności i od razu ogłaszam nowości. Postanowiłam zamieścić na blogu zupełnie nową sekcję oznaczoną mało zagadkową etykietą "Jaglana testuje". Jak nietrudno się domyślić, będę tu umieszczać wpisy, gdzie zjadam/testuję/opisuję (niepotrzebne skreślić) jedzeniowe nowości sklepowe, nowe produkty na rynku, sprzęt kuchenny, czy co tam mi tylko przyjdzie do głowy.
Dzisiaj padło na batony biedronkowej firmy Vitanella. Podczas ostatnich zakupów przykuły one moją uwagę i od razu wpadły do koszyka. Zaciekawił mnie fakt, iż są to batony bezcukrowe. Z tego typu produktami nie spotkałam się wcześniej w Biedronce. Cena również była bardzo kusząca. Czy w związku z typ gdzieś ukryty jest haczyk? Może bezcukrowe batoniki wcale nie są takie fit, na jakie wyglądają? ;-D Sprawdźmy!
Dzisiaj padło na batony biedronkowej firmy Vitanella. Podczas ostatnich zakupów przykuły one moją uwagę i od razu wpadły do koszyka. Zaciekawił mnie fakt, iż są to batony bezcukrowe. Z tego typu produktami nie spotkałam się wcześniej w Biedronce. Cena również była bardzo kusząca. Czy w związku z typ gdzieś ukryty jest haczyk? Może bezcukrowe batoniki wcale nie są takie fit, na jakie wyglądają? ;-D Sprawdźmy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





