środa, 23 listopada 2016
Jak szybko i skutecznie obrać granat?
Czy kiedykolwiek mieliście problem z dobraniem się do smakowitych pestek granatu? Czy sok z tego owocu, mający niezwykle cenne właściwości, marnował się przy obieraniu, pryskając na wszystko dookoła, w tym waszą twarz, gdzie mieszał się z łzami bezsilności? Jeśli kiedykolwiek spotkała was taka sytuacja (lub nieco mniej dramatyczna, ale podobna) to znaczy, że nie obieraliście granatu w poprawny sposób. By dowiedzieć się jak to zrobić poprawnie, koniecznie przeczytajcie ten wpis, gdzie wszystko macie wyjaśnione krok po kroku ;-)
sobota, 19 listopada 2016
Sakiewki z piersi kurczaka na dwa sposoby
Pierś z kurczaka często gości na moim "stole"*. Jest niedroga, szybka w przygotowaniu, niskokaloryczna i można ją przygotować na wiele sposobów. Dziś dwa z nich, z pozoru podobne, jednak smakujące zupełnie inaczej- sakiewki z piersi kurczaka z jarmużem, mozzarellą i suszonymi pomidorami oraz z pieczarkami i żółtym serem. Zaletą tego dania jest to, że jako farsz możecie wykorzystać właściwie wszystko na co macie ochotę. W moim przypadku są to zwykle produkty, które mam akurat na zbyciu. W ten właśnie sposób powstały poniższe dania :-) Jeśli więc nie macie jeszcze pomysłu co przygotować na niedzielny obiad, zachęcam do wypróbowania któregoś z nich.
Z jarmużem:
Z jarmużem:
środa, 16 listopada 2016
Zupa z soczewicy ojca Szustaka
Ostatnio jesienna chandra dość mocno dała mi się we znaki. Na szczęście wracam już do sił i do pracy posilona przepyszną, sycącą zupą nazwaną roboczo "Zupą ojca Szustaka". Może część z was słyszała o tej postaci. Ja śledzę jego poczynania na bieżąco, nie ma dnia kiedy nie oglądam i nie słucham jego gadanka. W którymś filmiku wspomniał on o najpyszniejszej na świecie zupie z soczewicy, w której przygotowywaniu jest mistrzem. Obudził się we mnie wtedy kulinarny zmysł i zapragnęłam poznać recepturę na to danie. Miałam już pisać do ojca Szustaka czy udostępni mi ten przepis, gdy ujrzałam ten filmik. Lekko zmodyfikowałam przepis, przystosowałam go do porcji dla normalnej rodziny i oto jest- przepyszna zupa z soczewicy. Jest na prawdę cudowna w smaku, sycąca- będzie zupełnie wystarczająca jako jedno danie na obiad. Możecie przyczepić się, że boczek raczej nie powinien pojawiać się w diecie za często, no ale w czasie jesiennej chandry... Zróbmy wyjątek ;-P
sobota, 5 listopada 2016
Budyń jaglano-kokosowy z bananem
Budyń jaglany to deser, który skradł moje serce. Doskonały nie tylko jako słodka przekąska, ale również jako pożywne śniadanie. Można go przygotowywać z różnymi dodatkami. Ja wypróbowałam wersję z wiórkami kokosowymi i bananem i bardzo polecam to połącznie ;-)
wtorek, 1 listopada 2016
Rozgrzewająca herbatka idealna na jesienną pluchę
Czy są tu jakieś zmarzluchy, które na okres jesienno-zimowy najchętniej wpełzłyby pod kołderkę i nie wychylały spod niej nosa aż do wiosny? ;-P Dziś mam coś specjalnie dla was, przepis na herbatkę, która cudownie rozgrzewa i doskonalne smakuje. Na pewno pomoże się ona rozgrzać i pobudzi do działania każdą ciepłolubną osobę.
wtorek, 25 października 2016
Daktylowe pralinki z orzechami archidowymi i ziarnami
Ostatnio, skuszona promocją, kupiłam ogromną kilogramową paczkę suszonych daktyli. W domu, gdy już opadł pierwotny instynkt, nakazujący pakować do koszyka wszystko z napisem "obniżka", zastanowiłam się co ja właściwie zrobię z taką ilością tych owoców.
Początkowo wpadłam na pomysł zrobienia batonów, jednak, przez mój pośpiech i nieuwagę, ich konsystencja pozostawiała sobie wiele do życzenia. Była zdecydowanie zbyt rzadka na batony, jednak całkiem odpowiednia do... lepienia kulek! Tak też powstały daktylowo-orzechowo-nasionowe pralinki.
W przepisie nie podaję wam dokładnej wagi wykorzystanych produktów, bo tak na prawdę możecie stosować je w dowolnej ilości w zależności od waszych preferencji. Dla zobrazowania dodam tylko, że z ok. 400 g daktyli otrzymałam mniej więcej 35 pralinek.
Początkowo wpadłam na pomysł zrobienia batonów, jednak, przez mój pośpiech i nieuwagę, ich konsystencja pozostawiała sobie wiele do życzenia. Była zdecydowanie zbyt rzadka na batony, jednak całkiem odpowiednia do... lepienia kulek! Tak też powstały daktylowo-orzechowo-nasionowe pralinki.
W przepisie nie podaję wam dokładnej wagi wykorzystanych produktów, bo tak na prawdę możecie stosować je w dowolnej ilości w zależności od waszych preferencji. Dla zobrazowania dodam tylko, że z ok. 400 g daktyli otrzymałam mniej więcej 35 pralinek.
niedziela, 23 października 2016
Ciasto z buraków i marchewki
Zawsze w chłodne, jesienne dni dopada mnie zwiększona ochota na słodycze. Jak sobie z tym poradzić? Przygotowywać zdrowe desery, których nie będziemy musieli sobie odmawiać! Do takich na pewno będzie należało ciasto z buraków i marchewki ;-)
Przepis na to cudo znalazłam w jakieś starej książce z przepisami i od razu przyciągnął on moją uwagę. No bo jak to, ciasto z warzyw? W trakcie przygotowywania, gdy tata zapytał mnie czy robię surówkę, zwątpiłam już totalnie, że coś z tego będzie. Tymczasem efekt końcowy okazał się zadziwający. Ciasto wyglądem bardzo przypomina brownie, jest wilgotne, smak buraka jest wyczuwalny, ale świetnie się komponuje z całością. Nie pozostaje mi więc nic innego jak zaprosić wszystkich łasuchów do przetestowania tego zdrowego deseru. Smacznego!
Przepis na to cudo znalazłam w jakieś starej książce z przepisami i od razu przyciągnął on moją uwagę. No bo jak to, ciasto z warzyw? W trakcie przygotowywania, gdy tata zapytał mnie czy robię surówkę, zwątpiłam już totalnie, że coś z tego będzie. Tymczasem efekt końcowy okazał się zadziwający. Ciasto wyglądem bardzo przypomina brownie, jest wilgotne, smak buraka jest wyczuwalny, ale świetnie się komponuje z całością. Nie pozostaje mi więc nic innego jak zaprosić wszystkich łasuchów do przetestowania tego zdrowego deseru. Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)